Palące pytania

W makabrycznej książce Ladislava Fuksa pt. Palacz zwłok (wyd. 1967), mającej miejsce w czeskich Sudetach w 1939, jeden z bohaterów stwierdza, że nowoczesne krematorium jest wydajne, niezawodne i zautomatyzowane jak… hitlerowska armia. Powieściowy pan Kopfrkingl w życiu codziennym wyznaje zasady higieny, realizując się w pracy palacza w miejskim krematorium. Nic nie wskazuje na to, że zamiłowanie do piękna i czystości zamieni się w obsesję, a piece kremacyjne w krematoryjne. Nasuwa się pytanie czy modernistyczna architektura, nie stałaby się synonimem obsesji i zwyrodnienia na punkcie szeroko rozumianej czystości, gdyby nie została odrzucona przez Hitlera i Stalina? Była na dobrej drodze ku kompromitacji w faszystowskich Włoszech, ale także w demokracjach okresu międzywojennego, gdzie zbiegały się fascynacje higieną i czystością rasową – dokładnie jak u Kopfrkingla.

Kopenhaga

Krematorium Marienbjerg, Kopenhaga, proj. Fritz Schlegel, 1937, fot. Caspar Jorgensen via kulturarv.dk

Palenie zwłok ma długą historię, ale dopiero pod koniec XIX w. kremacja przyjęła współczesny wymiar. Modernizacja życia unowocześniła również śmierć.

asplund

Krematorium Sztokholm, proj. Erik Gunnar Asplund, 1940 via erikgunnarasplund.com

Chodziło o względy higieniczne, przestrzenne (brak miejsca na cmentarzach), estetyczne, ale także polityczne i sprawę wiary. Ortodoksyjny Judaizm, Prawosławie, Islam odrzucają kremację,  Kościół katolicki dopuścił ją w latach 60. XX w., za są Protestanci, Hinduizm i Buddyzm. Początkowo o wprowadzenie kremacji zabiegały stowarzyszenia np. Cremation Society of Great Britain czy Die Flamme i Sokół w Austro-Węgrzech. Pierwsze krematoria w Europie powstały pod koniec XIX w. w Niemczech (1878) i Wielkiej Brytanii (1886). Prężne stowarzyszenie Die Flamme (Płomień) nie zdołało doprowadzić do realizacji krematorium w Austrii, ale udało się w czeskim Libercu (1917), gdzie na budynek ogłoszono konkurs architektoniczny. Pierwsze budynki krematoriów odnosiły się do architektury starożytnej (Liberec, Mediolan), w Wielkiej Brytanii kontynuowały styl wiktoriański i przypominały kościoły. Ale wkrótce nowa funkcja stała się powodem powstawania modernistycznej architektury – jak krematoria czystej, higienicznej, zaawansowanej technicznie.  Realizowano bardzo nowoczesne budynki np. w Kopenhadze (Marienbjerg, proj. Fritz Schlegel, 1937),  Hamburgu (Friedhof Ohlsdorf, proj. Fritz Schumacher, 1932) czy Sztokholmie (proj. Erik Gunnar Asplund, 1940).

Hamburg

Krematorium w Hamburgu, Friedhof Ohlsdorf, proj. Fritz Schumacher, 1932.

Kilka ultra-modernistycznych krematoriów powstało w międzywojennej Czechosłowacji: w Pradze (Strasnice, proj. Alois Mezera, 1931-35), Brnie (proj. Arnošt Wiesner, 1930) czy w Ołomuńcu (proj. Alois Sajtar, 1927).

Brno

Krematorium w Brnie, proj. Arnošt Wiesner, 1930.

olomuc

Krematorium w Ołomuńcu, proj. Alois Sajtar, 1927.

Praga Strasnice

Krematorium w Pradze Strasnicach, proj. Alois Mezera, 1931-35.

Modernistyczna higiena architektoniczna zdaje się być w powyższych przykładach uzasadniona, ale palacz zwłok też początkowo był ok. Czy gdyby Germania i Pałac Sowietów, a dalej Pałac Kultury czy Kancelaria Rzeszy były szklano-betonowe jak np. Dom Faszysty w Como, to tak łatwo byśmy dziś mówili o klarowności, przejrzystości i czystości architektury?

Reklamy
3 comments
  1. Anonim said:

    pytania są dobre ale chyba źle postawione
    dyktat mocy prowadzący do przewrotu i zmiany władzy zawsze kończy się dyktatem idei, który po krótkim okresie uwolnienia, akceptacji poszukiwań i eksperymentów, zawęża się do jednej wizji,
    wszystkie rozkwitłe idee zostają odrzucone i mogą się odrodzić dopiero kiedy system się skończy
    wszystkie przewroty rewolucyjne po ugruntowaniu swojej władzy opierały się na sprawdzonych, tradycyjnych rozwiązaniach,
    może nieznacznie zmienianych odpowiednio do obowiązującej stylistyki, odwołującej się klasycznej architektury imperialnej, miała wyrażać siłę i potęgę państwa, a nie piękno czy elegancję,
    w trzeciej rzeszy pełniła rolę teatralną, symboliczną i dydaktyczną
    zatem, siłą rzeczy, nie było tam miejsca dla architektury modernistycznej, szczególnie tej wymagającej
    natomiast obsesję czystości stylu, formy, higieny mieli chyba sami twórcy stylu

    wszystko jak zwykle, zależy od proporcji, zasięgu, dominacji, a także konsekwencji, determinacji i uporu,
    a konsekwencja, w małym wydaniu wywołuje tylko nasz uśmieszek politowania(jak na początku książki Fuksa),
    potem stopniowo uśmiech przechodzi w grymas grozy
    czy tak nie jest zawsze? czy nie dotyczy nas samych? nie trzeba stawiać siebie nawet w skrajnych sytuacja palacza zwłok

    ciekawe, takie mam wrażenie, że w Polsce większości architektura modernistyczna kojarzy się z czymś odwrotnym,
    a przyczyn trzeba szukać w roztrwonieniu wzorców w masowości (bylejakości) budownictwa lat 70-tych
    na nowoczesne rozwiązania w architekturze otwierają się zainteresowani znawcy (czyli architekci, ale oczywiście nie wszyscy) i przede wszystkim ci, którzy mogą pozwolić sobie na dystans wobec świata (pozycja społeczna,czas, pieniądze), i tylko czasem dołączają jeszcze pozytywnie zakręceni, którzy chcą czegoś ponad to co większość (znam parę przypadków)
    nie biorę pod uwagę snobów, bo oni rzucają się dopiero jak wszystko jest już w ruchu

    dlatego pytanie powinno brzmieć: kiedy architektura jest przejrzysta, klarowna i czysta?
    (o ile te cechy stanowią jej najważniejsze wartości – dzisiaj trzeba postawić ro w wątpliwość)
    wydaje się, że tylko wtedy, kiedy uwalnia się od wszystkich zależności (politycznych, społecznych, formalnych)
    a to udaje się w odosobnionych przypadkach,
    kiedy architekt buduje dla siebie lub dla tych, jak wyżej, którzy maja co potrzeba w kieszeni lub szczególnie w głowie
    pod warunkiem, że sam architekt jest wolny (np. od obowiązujących gustów)

    co do spalarni zwłok, to chyba nawet już w Polsce ludzie przestali mieć obiekcje do tych trochę dwuznacznych obiektów,
    jednak, czy ta akceptacja nie dotyka zaledwie warstwy powierzchownej, to co w środku raczej ludzi wzdryga (bo co postrzegamy pana Kopfrkingl’a?)
    i tylko dziwi mnie lekko, że urnę chowa się u nas do grobu jak na zwykłą trumną

    • Admin said:

      Moje pytanie rzeczywiście jest powierzchowne, bo dot. formy architektonicznej. Doświetlenia, oszczędności w doborze materiałów, klarowności konstrukcji. To prawda też, że patrzę na to od strony twórców tej architektury, którzy hołdowali czystości (np. Gropius, Mies czy Terragni) i próbowali powiązać estetykę z ideologią – co w sumie – w kontekście szerszego rozumienia czystości architektury, przedstawionego w komentarzu – jest dość płaskie. Mam wrażenie, że mechanizm powszechnej oceny estetyki działa „na powierzchni” i można wyobrazić sobie scenariusz, w którym modernizm nazywany jest „faszystowskim” (niekoniecznie w Polsce), tak jak czasem mówimy w ten sposób o architekturze monumentalnej, kojarzonej ze Speerem (o czym pisze np. Krier). Z drugiej strony naziści, tak samo jak faszyści, Stalin i Amerykanie na potęgę budowali w stylu modernistycznym (klarownym i czystym) obiekty przemysłowe, co nie przyniosło żadnych szerszych rozterek estetycznych, więc tylko sobie gdybam.

  2. Anonim said:

    tak, powierzchowność architektury jako estetyki, szczególnie dzisiaj, jest dla mnie porażająca
    a może bardziej jak niewielu potrafi wydostać się „zaklętych rewirów” obowiązującej topowej estetyki (i szerzej spojrzenia na architekturę)

    a obiekty przemysłowe od czau wybudowania hali turbin AEG Behrens’a, w oczywisty sposób korzystały z pragmatyki stylu modernizmu – produkcja (dla dobra kraju) sytuowana była w innej przestrzeni – nie w symbolicznej przestrzeni publicznej, zatem mogła taka być

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: