Archiwum

Monthly Archives: Marzec 2011

Bernard Tschumi był jednym z pierwszych, którzy próbowali odwieść architektów od postmodernistycznych dyskusji o formie i nostalgicznych wycieczek donikąd. W swoim manifeście Manhattan Transcripts skupił się na zdarzeniu w architekturze. Według Tschumiego budynki są polami nieformalnych i nieprzewidzianych aktywności. Według zasady, że granice naszego języka są granicami naszego świata – podjął próbę zmiany tradycyjnego języka architektury i zamiast planami i przekrojami – posłużyć się zdjęciami, choreografią i diagramem. Wnioski do jakich dochodzi, nie są być może nazbyt przekonujące, ale jego praca pozwoliła inaczej spojrzeć na projektowanie. Przejść od maszynek formalno-funkcjonalnych do platform indywidualnych aktywności i kolizji zdarzeń.

Tschumi w kilku projektach rozwinął ideę zawartą w Manhattan Transcripts. Sercem szkoły architektury w Marne-la-Valle są szerokie schody przystosowane do swobodnego wykorzystania przez studentów (wystawy, spotkania, odpoczynek, dyskusja). W planie dla Chartres zaprojektował pasy drzew (szybko rosnące topole), które tworzą siatkę charakterystyczną i elastyczną jednocześnie. Bez względu na przyszłą zabudowę udało się zdefiniować charakter dzielnicy.

Bernard Tschumi - plan dla Chartres

Bernard Tschumi - szkice szkoły w Marne-la-Valle

Reklamy

Virilio i Parent - Topotonique 1967

Typowa ortogonalna struktura budynku oparta jest na tradycyjnym wizerunku człowieka. Od Witruwiusza, przez Durera po Le Corbusiera – jest to biały mężczyzna stojący w rozkroku, czasem z uniesioną ręką – niewątpliwe poważny gość. Paul Virilio i Claude Parent stwierdzili w latach 60., że jest on punktem wyjścia dla wielu problemów z architekturą. Na przekór labiryntom skonstruowanym ze ścian i stropów, stworzyli teorię funkcji pochyłości. Według nich pochylnie mogą spełniać rolę mieszkalną i komunikacyjną – nie ma potrzeby ich rozdzielać. W ten sposób można by zastąpić drętwego Modulora człowiekiem bawiącym się, skaczącym i turlającym. Ich teorię rozwinęli kilkadziesiąt lat później: OMA w Bibliotece Jussieu i SANAA w Centrum Rolex – obiekcie który wydaje się być zwieńczeniem idei Francuzów.

Virilio i Parent - wykres funkcji pochyłości 1967

Virilio i Parent - komunikacja mieszkalna 1966

Nawet jeśli dzisiaj idea Nowego Babilonu Constanta wydaje się nieprawdopodobna, w latach 60. XX w. niekoniecznie musiała być chorym wyobrażeniem artysty lecz konsekwentną dedukcją społecznie zaangażowanego projektanta. Wystarczy spojrzeć na wydarzenia mające miejsce w jego czasach: rewolucja obyczajowa i seksualna, strajki studenckie, subkultura hipisowska i rozpropagowanie narkotyków. Z jednej strony były one krytyką społeczeństwa konsumpcyjnego, z drugiej wynikały z obaw przed zimnowojennym wyścigiem zbrojeń. Constant był lewakiem, którego mega struktury miały być zawieszone nad granicami i kontynentami, a ludzie mogliby je swobodnie przemierzać, skupieni na rozwoju duchowym i artystycznym i prawdopodobnie… totalnie nawaleni.

*refren piosenki Boba Dylana pt. Rainy Day Women.

Bob Dylan

Constant - Nowy Babilon 1964

Constant - Nowy Babilon 1962