Rem

Rem Koolhaas jest postrzegany raczej jako intelektualista wśród architektów. Jednocześnie wg Powerhouse Company buduje najwięcej (z grupy laureatów Pritzkera) w krajach pozbawionych wolności, a jego opinie polityczne są zadziwiające. Na przykład w wywiadzie przeprowadzonym przez Hansa Ulricha Obrista stwierdził, że nowe pokolenie decydentów w Chinach, nie dąży obsesyjnie do bogactwa. I dalej:

Uważam, że ciągłe zakładanie bliskiego upadku jest dziennikarską propagandą, tak jak sugestie o „materializmie,  łamaniu praw człowieka i zdobywaniu fortun”.

W zadziwiająco płytkiej rozmowie, Koolhaas jednym tchem mówi o misyjnej (!) roli chińskiej telewizji państwowej, dla której zaprojektował moloch w centrum Pekinu, jak i o społecznej wartości wnętrza opracowanego przez jego biuro dla producenta luksusowej odzieży Prada w Nowym Jorku. Największym jednak problemem nie są dla niego niuanse społeczne fasadowej demokracji gospodarczej ChRL, ale to, że jego wieżowiec jest porównywany do Muzeum Guggenheima w Bilbao… 

Okładka książki.

Okładka książki z wywiadami.

W tej samej książce Koolhaas, opowiadając o ambasadzie Holandii w Berlinie, bez cienia żenady dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat mentalności urzędników wcześniej pracujących w administracji NRD, zauważając, że:

czuli się oni obrażeni liberalizacją Wschodu, która doprowadziła do narzucenia nieelastycznej doktryny urbanistycznej [sic!]. Byli więc niesamowicie pomocni w działaniu na przekór. Myślę, że to dzięki faktowi współpracy z wschodnioniemieckimi urzędnikami mogliśmy eksperymentować.

Ciekawe, czy miał na myśli również byłych funkcjonariuszy Stasi, opowiadając te brednie.

Źródła: Hans Ulrich Obrist, The Conversation Series: Rem Koolhaas, Verlag der Buchandlung Walter König, Köln, 2006; http://www.bureau-europa.nl/documents/Riennevaplus_reader.pdf, s. 31.

Reklamy
6 comments
  1. luki said:

    Bardzo podoba mi się Twój blog. Mam nadzieję, że nie obrazisz się za dodanie do listy najlepszych blogów o architekturze na moim agregacie http://blogiarchitektow.blogspot.com/ . Dzięki temu możesz zyskać jeszcze więcej zwolenników, pozdrawiam

  2. wru said:

    Myślę, że umysł Rema jest już tam, gdzie nasi starchitekci będą za jakieś 30 lat. To po prostu naturalny kierunek.

    • Lukasz said:

      Nie wiem co jest naturalnego w zaprzeczaniu faktom dotyczącym zbrodniczych systemów politycznych, gdzie łamie się prawa człowieka albo czemu służy wygłaszanie entuzjastycznych opinii na temat biurokracji NRD kontrolowanej przez Stasi. Z drugiej strony trudno zaprzeczyć, że architektura OMA ma dużą wartość, ale komentarze jej szefa-założyciela, moim zdaniem, zdradzają jego naiwność polityczną i po prostu koniunkturalizm. A co do tego mają „nasi stararchitekci” i kto to?

      • wru said:

        Dla Ciebie to nie do pojęcia, bo znasz „zbrodniczy system polityczny” z własnego doświadczenia albo relacji bliskich Ci ludzi. Dla reszty europejczyków to jest tak abstrakcyjne zagrożenie jak dla dzisiejszych dwudziestolatków reżim w KRLD. Pewnie, oburzają się jak się o tym wspomni, ale czy któryś z Twoich dzisiejszych studentów (może jeden z przyszłych starchitektów, o których pytasz) będzie to roztrząsał, jak za 30 lat dynastia Kimów wygaśnie (lub zostanie obalona) a Korea będzie zamawiać wielkie projekty za grubą kasiorę? Wątpię. Urzędnicy byłego systemu będą dla nich tylko dobrze naoliwioną maszyną, której będzie można sprzedać kolorowe idee. Tak jak Koolhaas, Ingels i inni tacy robią to w Chińskiej Republice (nadal) Ludowej.

      • Lukasz said:

        Oczywiście, że nie znam z własnego doświadczenia, tylko opieram się na relacjach, reportażach, artykułach. Nie byłem w Chinach, NRD znam powierzchownie, także z opowieści znajomych, ale też nie żyłem w nazistowskich Niemczech, ani stalinowskiej Rosji. Jednak wydaje mi się, że istnieją bardziej wiarygodne źródła niż Rem Koolhaas wypowiadający na tematy społeczne… Nie wiem czy kogoś to obchodzi, nie wiem czy powinno, mnie to po prostu interesuje, chcę wiedzieć w jakich okolicznościach projektuję, w jakich realiach powstały budynki, obok których przechodzę. Interesują mnie też postawy współczesnych architektów, ale tak samo postawy architektów z czasów kiedy byłem dwudziestolatkiem, a nawet wcześniej. Po prostu zastanawiam się nad tym, nie napisałem też, że budowanie w Chinach jest naganne – nie wiem. Dziwi mnie po prostu usprawiedliwianie swojej postawy na siłę – jak robi Rem. To samo zresztą robił Herzog, a potem aresztowano jego ówczesnego współpracownika Ai Weiwiea.

  3. wru said:

    Mnie też to dziwi i zastanawia. Niemniej uważam to za naturalną kolej rzeczy. Inna jeszcze sprawa: czy Rem mówi takie rzeczy prowokacyjnie, czy po prostu tak uważa. Fajnie byłoby się tego dowiedzieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: