HHPA

Byli w czołówce amerykańskich architektów. Opiniotwórczy magazyn Progressive Architecture poświęcił im w latach 70. łącznie 45 stron publikacji – ujmując to w kategoriach sportowych: zajęli IV miejsce w statystykach, tuż za papieżami postmodernizmu. Pisano, że ich architektura jest prawdziwie amerykańska, ale oni unikali wszelkiego patosu.

Filharmonia w Minneapolis – HHPA 1975

Pracownia Hardy Holzman Pfeiffer Associates zasiadła przy stole, kiedy ogłoszono koniec architektonicznej uczty. Budynki przestały być emanacją mocy ekspansywnej gospodarki USA. Zaczęły wyrażać słabość do dekoracji, symboliki, cytatu, kodyfikacji. Większość architektów uległa powierzchownemu eklektyzmowi. HHPA pochylili się jednak nad tymczasowością, zmiennością, adaptacją, odzyskiem. Znaleźli się tym samym w wąskiej grupie twórców, dla których kryzys społeczno-gospodarczy Stanów Zjednoczonych stał się zapłonem kreatywności.

Emelin Theater – HHPA 1973

HHPA znajdowali wartość w niskich budżetach, zestawiając ze sobą materiały przemysłowe z żywymi kolorami, odsłaniając instalacje i systemową konstrukcję przy pomysłowym wykorzystaniu elementów z odzysku. Ich budynki oparte są na mocnych i wyrazistych ideach. Wnętrza są przestrzennie zróżnicowane i pozostawiają dużo miejsca na nieformalne aktywności.

Robert G. Olmsted Theater – HHPA 1975

Park sztuki w Leviston to drewniany pokład zadaszony pergolą. Molo sprzyja spacerom, spotkaniom i różnorodnym formom ekspozycji. Poszczególne funkcje zostały umieszczone w rozrzuconych po pokładzie boksach: od autostradowej budki do pobierania opłat, przez kolorowe kontenery, systemową altankę, po toaletę obłożoną płytkami ceramicznymi udającymi cegłę. Tanie, czasami żartobliwe, rozwiązania składają się na strukturę o niewymuszonej estetyce, sprzyjającą indywidualnej aktywności artystów i spacerowiczów.

Park sztuki w Leviston – HHPA 1975

Park sztuki w Leviston – HHPA 1975

W sali koncertowej w Minneapolis HHPA zastosowali ekstrawaganckie panele akustyczne i kontrastujące z powagą instytucji wesołe kolory w foyer. W New York Timesie pisano, że akustycznie to jedna z najbardziej wyróżniających się sal na świecie. Ta doskonałość techniczna znalazła odzwierciedlenie w czystej, autonomicznej bryle zewnętrznej o płaszczyznach nienaruszonych otworami okiennymi czy deformacjami funkcjonalnymi. Powierzchnie obsługujące i towarzyszące umieszczono w obrastających salę i wyraźnie z nią kontrastujących pasożytach o nieregularnym planie.

Filharmonia w Minneapolis – HHPA 1975

W tymczasowej siedzibie Instytutu Filmu Amerykańskiego w Nowym Jorku HHPA znowu wykorzystali błyskotliwe i dowcipne chwyty, aby uzyskać niepowtarzalność przestrzeni, przy jednoczesnym braku nadmiernej organizacji. Ustawione pod kątami ściany działowe są jak ekrany, przez które przechodzi się, stąpając po czerwonym dywanie. Wracając, ta sama droga zdaje się być zupełnie inna, ponieważ ściany z drugiej strony są inaczej oświetlone i pomalowane. Nie zauważa się starych mebli, które przywieziono z dawnego biura. Schody i balustrady prowadzące na widownię są wykończone tą samą czerwoną okładziną co audytorium – razem tworzą spójny element wstawiony do wnętrza jak mebel. Rolę ściennych paneli akustycznych pełnią autentyczne maski amerykańskich samochodów tak często obecnych w tamtejszych filmach.

Tymczasowa siedziba Instytutu Amerykańskiego Filmu w Nowym Jorku – HHPA 1973

Tymczasowa siedziba Instytutu Amerykańskiego Filmu w Nowym Jorku – HHPA 1973

Szkołę podstawową w Mount Healthy architekci zbudowali z kolorowych pudełek wrzuconych do jednoprzestrzennej hali. W Fisher Theater połączyli scenę z foyer, uzyskując unikalną otwartość wnętrza. Przerabiając stare kino na muzeum zachowali pochylenie widowni przedłużając niektóre poziomy w formie balkonów.

Szkoła w Mount Healthy – HHPA

Muzeum w Fermont Theater – HHPA 1973

Muzeum w Fermont Theater – HHPA 1973

Specjalizowali się w miejscach dla kultury, na którą zawsze brakuje pieniędzy. Udowodnili, że nie trzeba stawiać pałaców, a wystarczy być kreatywnym. Hołdowali zasadzie, że aby zbudować np. teatr wystarczy pień drzewa i zapał. Ich budynki nie są zaprzeczeniem modernizmu, jak projekty Venturiego, Gravesa, Sculliego. Są entuzjastycznym zestawieniem funkcji, materiałów i kolorów.

Na marginesie, warto zauważyć, że w projektach HHPA widać pierwowzory pomysłów, jakimi OMA wkrótce zawojowała świat i umysły architektów. Kiedy Remment (!) Koolhaas zaczynał błyskotliwą karierę, Hardy Holzman Pfeiffer byli u szczytu sławy.

Źródła: Progressive Architecture 1973-1979; Architectural Forum 1973.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: