Architekt bohaterskim twórcą i wykonawcą planu

W 1984 w Architekturze opublikowano w 6 odcinakach historię polskiej architektury od 1944. Autorami publikacji byli Andrzej Gliński – red. naczelny pisma, Zyta Kusztra – przyszła zastępczyni red. naczelnej Architektury-Murator i Stefan Müller – wrocławski architekt. Bogato ilustrowana i poparta tekstami źródłowymi opowieść zdaje się być bezstronna, choć wtedy podziały polityczne rysowały się bardzo wyraźnie.

Rok publikacji historii architektury PRL nie jest przypadkowy. Nie tyle z powodu okrągłej rocznicy, co wydarzeń, które miały miejsce w połowie lat 80. Schyłek dotychczasowych ideałów i wytycznych architektonicznych wiązanych ze stylem modernistycznym był już wyraźnie odczuwalny. Na stronach pisma przeplatały się już pstrokate postmodernistyczne obrazki i czarno-białe smutne zdjęcia blokowisk. Opowiadano się za poszukiwaniem polskości architektury, różnorodności i symboliki form, powrotem do natury – nieważne jak rozumiano te hasła. Dekorowane budy zastępowały znienawidzoną typizację. System polityczny chylił się ku rozpadowi. Wobec nowego początku inspirowanego przez architekturę Moore’a, Venturiego czy pisma Jencksa, warto było sporządzić podsumowanie dotychczasowych osiągnięć polskiej myśli przestrzennej.

1944-49

Już podczas wojny zaczęto tworzyć tajne pracownie i szkoły architektury, gdzie przygotowywano projekty odbudowy miast. Pracowali tam wybitni polscy architekci, jednak ogrom zniszczeń był nie do przewidzenia, a okres względnej wolności twórczej miał się niedługo zakończyć.

Po wojnie w całym kraju było zarejestrowanych zaledwie 289 architektów. W ramach upaństwowienia musieli oni zrewidować utarte zasady w relacji projektant – klient, niemniej próbowali zachować swoje ideały. Jedni więc kontynuowali stylistykę narodową, dworkową i klasyczną, inni opowiadali się za mniej lub bardziej radykalną nowoczesnością. Przy preferencji tej drugiej opcji tuż po wojnie powstały takie budynki jak dom towarowy Okrąglak w Poznaniu (arch. Marek Leykam, rozpoczęcie budowy 1949), Powszechny Dom Towarowy Smyk (arch. Zbigniew Ihnatowicz i Jerzy Romański, rozpoczęcie budowy 1948) czy pawilon Państwowego Przemysłu Miejscowego na Międzynarodowych Targach Poznańskich (inż. Król). Obok odbudów realizowano wtedy pomnikowe założenia parkowe i cmentarze ofiar wojny, np. Góra św. Anny czy cmentarz Armii Radzieckiej we Wrocławiu.

Pawilon Państwowego Przemysłu Miejscowego w Poznaniu, proj. inż. Król

Dużym wydarzeniem architektonicznym była Wystawa Ziem Odzyskanych w 1948, na którą składały się nowoczesne pawilony tymczasowe: całkowicie przeszklona pijalnia piwa, wystawa węglowa Stanisława Zamecznika w Pawilonie Czterech Kopuł czy wieża z kubłów. Wrocławska impreza była istotnym aktem propagandowym, manifestującym powrót Ziem Zachodnich do macierzy.

Wystawa Ziem Odzyskanych, pawilon Państw. Przemysłu Chemicznego, proj. T. Brzoza, T. Herburt 1948

Wystawa Ziem Odzyskanych, pawilon piwa, 1948

Choć uspołeczniono własność gruntową, stworzono pracownie państwowe i upolityczniano życie społeczne, w tym krótkim okresie powojennym stanowisko partii wobec formy architektonicznej nie było tak radykalne jak później. Warto jednak zauważyć, że jeszcze przed czerwcem 1949, kiedy to bezwzględnie narzucono ideologię realizmu socjalistycznego, powstawały założenia klasycyzujące, np. budynki D1 i D2 Politechniki Wrocławskiej zaprojektowane w 1948. Na ile były takie z woli architektów, a na ile z powodu nacisków gorliwych kacyków, trudno powiedzieć.

Istotną koncepcją urbanistyczną tamtych lat (spektakularną i odważną) był projekt zabudowy śródmieścia Warszawy Macieja Nowickiego. Tu połączono modernistyczną ideę wolnego i powtarzalnego bloku z dużą gęstością zabudowy, która miała tworzyć intensywny krajobraz miejski. Szkice Nowickiego z 1945 dzięki otwartemu planowi są modernistyczne, ale ukazują budynki o charakterze klasycyzującym, wzniesione na monumentalnych cokołach. Z jednej strony definiują reprezentacyjną oś stolicy, z drugiej tworzą kameralne przestrzenie publiczne poza nią. Nowickiemu udało się pogodzić pozorną sprzeczność między modernistycznym miastem a ludzką skalą i stonowaną, klasyczną formą.

Śródmieście Warszawy – proj. Maciej Nowicki 1945

Śródmieście Warszawy – proj. Maciej Nowicki 1945

Okres ten był więc czasem ogromnych możliwości, zarysowanych w wizjonerskich projektach, które jednak tylko w niewielkiej liczbie zostały zrealizowane. Widoczna jest też stosunkowo różnorodna stylistyka architektoniczna, co z jednej strony pozwala przypuszczać, że gdyby nie stalinowskie nakazy, polska architektura rozkwitłaby niedługo po wojnie, a z drugiej udowadnia, że socrealizm nie dla wszystkich musiał być jedynie koniecznym złem.

Źródła: Andrzej Gliński, Zyta Kusztra, Stefan Müller, Architektura Polska 1944-1984, rozdział I, lata 1944-1949 – walka z historyzmem, Architektura 1(417)/1984; Tadeusz Barucki, Maciej Nowicki, Arkady 1986, Architektura 10/1948.

Następne odcinki streszczę i skomentuję w kolejnych wpisach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: