Kar-a-sutra

W XX w. architekci niejednokrotnie mieli ambicje  projektować nie tylko budynki, ale i np. samochody. Tak robił Le Corbu, Gropius czy Fuller. Ich realizacje były jednak bardziej ubieraniem pojazdów w nowe skórki. W latach 70. wozy wymyślane przez architektów stały się bardziej społeczne. Wzorując się prawdopodobnie na autobusach szkolnych adaptowanych przez hippisów na  domy na kołach, projektanci myśleli o samochodach nie tylko w kontekście przemieszczania się, ale także spędzania czasu w towarzystwie innych pasażerów. Bo czym innym jest praca architekta jak nie organizowaniem spotkań?

Pracownia Van Ginkel Assoc. zrealizowała prototyp mini-autobusu dla Nowego Jorku, który poza nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi (klimatyzacja, ogrzewanie, zdejmowane okna) był wyposażony w fotele skierowane do wnętrza – tak, aby pasażerowie mogli swobodnie się widzieć i rozmawiać. Nie był większy od Caddilaca, a mieścił 15 osób plus kierowcę.

Mikrobus dla Nowego Jorku, proj. Van Ginkel Assoc.

Mikrobus dla Nowego Jorku, proj. Van Ginkel Assoc.

Włoscy projektanci (Mario i Dario Bellini, Fancesco Binfare, Giorgio Origlia) poszli nawet dalej. Ich Kar-a-sutra to Sodoma i Gomora na kółkach – wystarczy spojrzeć na schematy możliwości użytkowania pokładu. Niewątpliwe jest to twórcze podejście do projektu samochodu, pytanie czemu się nie przyjęło? Częściowo odpowiadają na to sami autorzy: Jaki kierowca mógłby skupić się na prowadzeniu tego ziemskiego raju? 

Kar'a'sutra - schematy użytkowania, proj. Marco Bellinni 1972

Kar'a'sutra, proj. Marco Bellinni 1972

Kar'a'sutra, proj. Marco Bellinni 1972

Zobacz projekt na stronie Mario Belliniego.

Reklamy
3 comments
  1. R. said:

    Rzeczywiscie praca architekta polega w okreslonych przypadkach na organizowaniu spotkan, ale – w przypadkach innych – polega rowniez na separowaniu od swiata, na kreowaniu prywatnosci, wrecz totalnego wylaczenia. Ja tam przynajmniej lubie byc tylko w swoim towarzystwie.

  2. R. said:

    I jeszcze: niemal każdy wagon metra na świecie jest zaprojektowany tak jak ten nowojorski bus. Jakoś w tym metrze – niezależnie, czy to jest Nowy Jork, Paryż czy Warszawa – nie widać śladowej nawet interakcji między nieznającymi się użytkownikami. Tym bardziej teraz, w erze słuchawek na uszach, telefonów przytkniętych do skroni, filmów na płaskich ekranach, smsów wypisywanych na niedużych klawiaturach i innych cudów.

    • Lukasz said:

      No i nie wszystkim się podoba interakcja, wręcz są uczuleni (przedziały kolejowe, autobusy) – pewnie dlatego się nie przyjęły te autobusy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: