Koniec wieku i początek

W ogrodzie Alfred zaczął strzelać z pistoletu  do muru. Za chwilę z krzykiem przybiegła sąsiadka, bo po drugiej stronie bawiły się jej dzieci. Dostojnie oznajmił jej, że w razie wypadku, może zrobić jej nowe.

Alfred Jarry zmarł w 1907, w wieku 34 lat. Właściwie wykończył się sam konsekwentnym nadużywaniem eteru, który był tańszy niż alkohol. Dziś niektórzy uważają go za symbol przełomu XIX i XX wieku. Dziwne to musiały być czasy, skoro reprezentować je miałby wielki ekscentryk, nieposkładany artysta i nieznośny prowokator. Trudno jednak nie przyjąć tego za dobrą monetę.

W ostatniej dekadzie XIX wieku rowery w Paryżu były manifestacją wyzwolenia. Kobiety jeździły na nich w bulwersujących spódnico-spodniach (bloomers). Jarry nie rozstawał się ze swoim Clémentem z 1897 w wersji Luxe – nazywał go zewnętrznym szkieletem. Podobno jeździł nim nawet po mieszkaniu i nigdy go nie spłacił.

Rower Clement z 1895

Rowery były ważnym elementem jego nieokrzesanych tekstów. W piątym rozdziale utworu Nadsamiec Jarry opisuje Wyścig na dziesięć tysięcy mil, gdzie 5 mężczyzn pedałuje, ścigając się z pociągiem ekspresowym. Aby utrzymać się przy życiu i osiągnąć prędkość 300 km/h jedzą odżywkę w kostkach o nazwie Perpetual-Motion-Food  (na bazie alkoholu). Jeden z nich umiera, ale nie przestaje pedałować.  W tekście Pasja czyli rajd górski Jarry interpretuje drogę krzyżową jako wyścig rowerowy. Jezus musi nieść drewnianą ramę z której poodpadały koła (wada starego modelu), a po wygraniu imprezy, kontynuuje wyścig jako lotnik…

Jarry na swoim rowerze Clement

Jarry niejednokrotnie pisał o prędkości i podobno wyrzucał myśli jak z karabinu. Stworzył pojęcie ‘patafizyki, która była tym dla metafizyki czym metafizyka dla fizyki. Prawdopodobnie chodziło po prostu o satysfakcję z wymyślania i nadawania nowych znaczeń wszystkiemu dokoła oraz opisywania zjawisk  w oparciu nie o zasadę, ale wyjątek. Z podejściem tym utożsamia się m.in. Marcela Duchampa, Borisa Viana i Rolanda Topora.

Autor Króla Ubu słynął w Paryżu także ze swych miejsc zamieszkania. Najpierw żył w celi którą nazwał Kalwarią Nieboszczyka. Znajdowała się na końcu ślepej uliczki, która była szeroka (a właściwie wąska) na jedną osobę. Zanim odziedziczył spadek, mieszkał jeszcze w kamienicy, której właściciel zdwoił liczbę kondygnacji poprzez montaż dodatkowych stropów na każdym piętrze. Z relacji Guillaume Apollinaire’a wiemy że niski Jarry chodząc po swym apartamencie, ocierał czupryną o sufit i tak ścierał z niego farbę. Sam Apollinaire musiał się schylać.

Swobodny cyklista, który mieszkał w norach. To ujęcie zdaje się pasować do czasów, w których pojawiła się elektryfikacja, samochody i samoloty, ale ludzie ciągle dusili się w niehigienicznej architekturze przeludnionych miast przemysłowych.

Korzystałem m.in. z Literatury na świecie nr8-9/1997

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: