Dlaczego modernizm nie zadziałał?
“Forma wynika z fiaska” to tytuł chyba najbardziej złośliwej książki o architekturze. Peter Blake – ten sam, co wcześniej wychwalał pod niebiosa Miesa van der Rohe (zobacz wpis Czystość) – w 1977 podważył wszystkie założenia modernizmu.
W książce wyśmiewa np. zapatrzenie architektów Zachodu na tradycyjną architekturę japońskich domów. Punktuje, że czystość przestrzeni jest tam zachowana wyłącznie dzięki patriarchalnemu systemowi, gdzie kobieta – odpowiadająca za dom – jest zakładnikiem gładkich powierzchni i braku mebli. Fascynacja wschodem jest zatem wynikiem niezrozumienia wygasającej kultury.
Sprawdza się tutaj zasada, że łatwiej jest krytykować niż chwalić – książka jest cyniczna i niesprawiedliwa, ale za to zabawna. Z jednej strony naczelny Architectural Forum wyśmiewa idealistyczne założenia nurtu, z drugiej nazywa Roberta Venturiego miernotą, a jego budynki tandetą. Raz karci industrializm, a raz mówi o zatraceniu szansy na zmianę świata, którą niósł modernizm.
Pytanie czy należy dopatrywać się sprzeczności w jego działaniu, szczególnie kiedy spojrzeć na eleganckie i powściągliwe projekty Blakea. Być może chodziło mu o jakość modernistycznej architektury, która kopiowana hurtowo straciła swoją moc. Być może jednak rację ma Roger Kimball, który zauważył, że kiedy Blake buduje modernistyczny dom w Hamptons to szanuje naturalny kontekst i wzbogaca życie społeczne, ale kiedy ktoś inny buduje modernistyczny dom to jest to przerost ambicji i nowobogactwo.
Peter Blake, Form Follows Fiasco – Why Modern Architecture Hasn’t Worked, 1977
Roger Kimball, Going No Place with Peter Blake, The New Criterion 1994


